Koronawirus. Czy cierpliwość UE kończy się?

Dzisiaj odejdziemy od tematu gospodarczego i rozważymy kwestię czysto polityczną. Dotyczy ona UE i przyszłości tej organizacji.

Zatem koronawirus nie tylko wpłynął na światowe życie gospodarcze, ale również aktywnie zmienia światową politykę. W Europie wznowiono rozmowy o upadku Unii Europejskiej, Stany Zjednoczone wykazują egoizm i ignorują swoich europejskich partnerów, pozostawiając ich samych z koronawirusem, podczas gdy Moskwa i Pekin pomagają byłym sojusznikom USA.

Kraje Europy są również niezadowolone z działań Brukseli, w szczególności z tego, jak kraje bardziej rozwinięte traktują kraje słabsze oraz w jaki sposób rozdzielana jest pomoc wewnątrz sojuszu. Jak to się stało, że system europejskiego ładu, który działał bezawaryjnie przez ostatnie 30 lat nagle pękł?

 

Europa z problemami

Kryzys, w który wpadła Europa z powodu koronawirusa, ujawnił długotrwałe sprzeczności, które pojawiły się w sojuszu europejskim w 2015 roku podczas kryzysu migracyjnego. W tym czasie uchodźcy z Bliskiego Wschodu weszli do Europy, z czym Bruksela nie bez problemów musiała sobie poradzić.

Kryzys z 2015 roku pokazał, że biurokraci rządzą w Brukseli, że nie ma systemu reagowania na sytuacje wskutek siły wyższej, a Unia Europejska nie jest w stanie szybko rozwiązać globalnych kryzysów.

Tak więc, jeżeli na problem uchodźców w 2015 roku i recesję gospodarczą w 2008 roku Europa jeszcze była w miarę przygotowana, nie można tego powiedzieć o pandemii.

Bruksela „przegapiła” ten kryzys. Świadczy o tym fakt, że pod koniec zimy Komisja Europejska sprzeciwiała się zamknięciu wewnętrznych granic UE. Wszystko zmieniło się dopiero w marcu, kiedy europejscy politycy podjęli szereg ważnych działań mających na celu zwalczanie epidemii.

Obecny kryzys, podobnie jak papierek lakmusowy, pokazał prawdziwe oblicze Europy, która działa na zasadzie „dopóki gospodarka rośnie i przynosi zyski, jesteśmy jednym całym, ale gdy tylko pojawią się poważne problemy, każdy działa w swoim interesie”.

Bruksela, jako oblicze zjednoczonej Europy, nie była w stanie odpowiednio zareagować na sytuacje krytyczne. Europejscy biurokraci przenieśli rozwiązanie wszystkich kwestii na ramiona władz krajowych, a nadzieja niektórych rządów – w szczególności włoskiego – na to, że Europa pomoże w zwalczaniu kryzysu, tylko spowolniła podejmowanie niezbędnych decyzji i pogorszyła sytuację.

Kryzys wywołany przez koronawirusa obecnie wpływa na medycynę i gospodarkę. Na zastanawianie się nad konsekwencjami politycznymi nie ma czasu i energii, ale kiedy „kurz opadnie” i rozpocznie się analiza tego, co się stało, fundamenty UE mogą zostać podważone.

Przy takim rozwoju wydarzeń narody europejskie mogą chcieć powrócić do granic krajowych, co podważy istnienie struktur takich jak NATO i UE. Nawiasem mówiąc, zdaniem niektórych analityków NATO już dawno straciła swoją aktualnośc i trzyma się tylko na strachu Europy przed Rosją. Obecny kryzys może okazać się fatalny dla tego sojuszu.

 

Łabędź, szczupak i rak

Współczesna Europa przypomina bohaterów bajki Kryłowa „Łabędź, szczupak i rak”. Podczas globalnego kryzysu kraje UE, zamiast się jednoczyć, działają każdy w swoim interesie. Na przykład na początku epidemii w Europie niektóre kraje zatrzymały wysyłkę sprzętu ochronnego do Włoch, lub nawet korzystały z zaopatrzenia medycznego przeznaczonego dla Włoch na swoje potrzeby.

Nie jest tajemnicą, że europejska gospodarka zwalnia. Kryzys gospodarczy zapowiadał się w ostatnich latach, a koronawirus tylko przyspieszył jego przybycie. Nawet najsilniejsza gospodarka w Europie – gospodarka Niemiec – przygotowuje się na nieuchronną recesję.

Takiej kombinacji negatywnych czynników w Europie nie było od czasów drugiej wojny światowej. Nawet podczas Wielkiego Kryzysu szkody ekonomiczne nie były tak duże.

Liderzy EBC zatwierdzili już duży pakiet środków, aby poradzić sobie z ogromnymi stratami, jakie epidemia koronawirusa wyrządziła europejskiej gospodarce. Niestety wszystkie te środki są tymczasowe, wystarczy ich tylko do wypłaty wynagrodzeń pracownikom i odroczenia płatności podatku dla małych i średnich przedsiębiorstw.

 

Nieuczciwa Europa

Potrzebne są dodatkowe zachęty, aby rozwiązać problemy. W tym celu kraje UE, najbardziej dotknięte epidemią, kierowane przez Rzym, Madryt i Paryż, zaproponowały Brukseli wydanie wspólnych euroobligacji, których celem jest połączenie papierów wartościowych z różnych krajów europejskich. W związku z tym dług zostanie podzielony między wszystkimi krajami. Włochy, Hiszpania i Francja proponują solidarną odpowiedzialność za długi spowodowane koronawirusem. Jednocześnie przychody powinny zostać rozdzielone między krajami Unii Europejskiej zgodnie z ich praktycznymi potrzebami.

Euroobligacje powinny jednoczyć kraje podczas kryzysu kontynentalnego, jednak bardziej skuteczne gospodarki Europy, w tym Niemcy, Austria, Finlandia i Holandia, sprzeciwiają się narastaniu długów na dużą skalę. Prawdę mówiąc, bardziej rozwinięta gospodarczo północ Europy zawsze patrzyła z góry na południe Unii Europejskiej: Włochy, Kreta, Grecja, Hiszpania i inne kraje tego regionu, które ich zdaniem po prostu siedzą na szyi.

Eurosceptycy bez pośpiechu

Dla Europy koronawirus okazał się drugim ciosem po Brexicie. Sama Bruksela zauważa, że ​​nie wie jeszcze, kiedy sytuacja się stabilizuje.

Koronawirus może przyspieszyć dwa przeciwstawne procesy: albo relacje między krajami Europy pogorszą się i nastąpi całkowity upadek UE, albo Europa zjednoczy się w walce z wirusem i jego konsekwencjami.

Eurosceptycy muszą dobrze się zastanowić nad wspieraniem upadku Unii Europejskiej, ponieważ ich cel – państwa narodowe – może nie zostać w pełni zrealizowany, ponieważ niewielu w Europie pamięta, jak wyglądała Europa przed zjednoczeniem, gdy wszyscy żyli na własną rękę.

Przeciwnicy Unii Europejskiej marzą o idealnym świecie, w którym kraje europejskie żyją spokojnie obok siebie. Chciałbym tutaj zauważyć, że obecnie w Europie jest jeden z najdłuższych okresów pokojowego istnienia w historii, który rozpoczął się właśnie od integracji krajów. W końcu Unia Europejska zapewniła Europie stabilność i dobrobyt. Wcześniej kraje regionu konkurowały stale walczyły ze sobą.

Idea Unii Europejskiej jeszcze nie wygasła, a sojusz potrzebuje jedynie reformy. Jeśli Bruksela zdoła znaleźć wolę polityczną i właściwie przydzielić zasoby, wysyłając dodatkowe fundusze do krajów najbardziej dotkniętych pandemią i jeśli kraje Europy w najbliższej przyszłości poprawią mechanizmy gospodarcze i stworzą jedyny ośrodek, który mógłby natychmiast reagować na sytuacje nadzwyczajne, wówczas UE będzie mogła spokojnie istnieć i stawić czoła Stanom Zjednoczonym i Chinom, zarówno na polu politycznym, jak i gospodarczym.

Błąd
Wiadomość: