Polityka energetyczna Stanów Zjednoczonych może ulec zmianie

Wyniki wyborów prezydenckich w USA nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone, ale liczba głosów zdobytych przez Joe Bidena sugeruje, że najprawdopodobniej to on zostanie nowym prezydentem USA. Analitycy z grupy badawczej Wood Mackenzie wskazują, że jako prezes Biden będzie realizował swoją koncepcję polityki energetycznej, która zasadniczo różni się od polityki obecnego prezydenta Donalda Trumpa i zakłada aktywną walkę ze zmianami klimatycznymi. Biden podejmie kroki w celu przywrócenia Stanów Zjednoczonych do paryskiego porozumienia klimatycznego i będzie dążyć do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla do 2050 r. Jednak siły rynkowe odegrają decydującą rolę w rozwoju wydarzeń w tym kierunku, choć wiele będzie zależało od polityki nowego rządu federalnego. Nowa administracja zdaniem ekspertów będzie aktywnie pomagać firmom w rozwoju energetyki wiatrowej. Wood Mackenzie wskazuje na zobowiązanie Bidena do zaprzestania wydawania nowych pozwoleń na wiercenia na ziemiach federalnych i wodach USA. Realizacja tej obietnicy doprowadzi do 30% spadku wydobycia ropy w kraju do 2035 r. Oczekuje się, że wymagania dotyczące zasobów paliwowych zostaną zaostrzone. Ten krok zwiększy sprzedaż pojazdów elektrycznych do 2030 r. o 60% powyżej poziomu, który byłby możliwy za rządów Trumpa.

Informacje zostały dostarczone przez centrum analityczne xCritical.

Błąd
Wiadomość: